piątek, 20 listopada 2015

Dzierganie jako tryb życia

Hm... nieźle mnie wzięło, bo ostatnio większość moich postów to czapki, szale i inne drutowce i szydełkowce... Nie mogę powiedzieć, że rzuciłam w kąt koraliki, ale dzierganie mnie relaksuje, a o koralikach tego powiedzieć nie mogę. Oprócz tego, interesujący sie wszystkim mały Misiek najbardziej interesuje się drobnymi rzeczami ;), a więc koraliki wyjmuje wtedy, gdy małego tornado nie ma gdzieś obok. Druty zawsze można walnąć jak leci i nic się nie stanie, dlatego dzisiaj mam do pokazanie o takie coś :)


Zapomniałam napisać, że podczas robienia tego czegoś bardzo polubiłam włóczkę z cekinami, chyba później coś dla sieie z takiej zrobię

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzikuję :) Jest to YarnArt Kidmohair Confetti, a kwiatek jest na przodzie, tył już gotowy ;)

      Usuń
  2. Dla mnie również dzierganie stało się stylem życia, kiedyś próbowałam różnych form i biżuterii i szycia i decoupage, ale właśnie ze względu na wszędobylskie łapki dzieci zrezygnowałam z większości (bo po nocach to często kolory niestety nie takie wychodziły jak się chciało) i pozostały mi druty i teraz stały się moim głównym zajęciem i największą pasją.
    A te twoje coś to bardzo interesująco się zapowiada. Chętnie zobaczę w pełnej krasie.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Koraliki jak na razie leżą sobie, ale jeszcze do nich powrócę ;)

      Usuń
  3. to chusta będzie? FAJNIE SIĘ ZAPOWIADA :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym razem nie chusta, ale taka zwiewna moherowo-cekinowa bluzeczka ;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawie wygląda:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, zobaczymy jak będzie wyglądał w całości :)

      Usuń
  5. Będą cudności,to oczywiste.Fakt, przy koralikach zrelaksować się trudniej:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, z koralikami trzeba być skupionum, a z robótką na drutach nawet TV można oglądać ;)

      Usuń

Popularne posty

Obserwatorzy