Nie mogę się nie pochwalić :) Jakiś czas temu dosłownie zachorowałam na chusty, produkowane w manufakturze Pawłowo-Posadzkiej (Rosja). Ta niewielka fabryka działa od połowy 19 wieku i zawsze słyneła z wysokiej jakości produkcji. Robią chusty, szale, apaszki na wełnianej tkaninie lub jedwabiu. Robią to metodą nadruku na tkaninie, a jeśli jakiś kolor wylezie poza kontury - tkanina ta już nie idzie na gotowe wyroby, tylko rwie się na pół i sprzedaje się jako kawałek tkaniny.
Co ciekawe, pracuje tam dużo artystów, którzy wymyślają te kwiaty i ornamenty, niektórzy z nich nawet nie mają wykształcenia artystycznymi, niektórzy natomiast ukończyli ASP :) Wiele Rosjanek ma całe kolekcje tych chust i apaszek, czasem jeśli wzór się podoba, kupują wszystkie jego kolorystyczne wersje :)
Moja kolekcja zacznie się od tej dużej (148 x 148 cm) chusty z wełnianej tkaniny i jedwabnymi frędzlami. Zaplątane orientalne wzory (oryginał wzoru z 1880 roku i wtedy nazywał się "Sułtan")



jest piękna
OdpowiedzUsuńPrzepiękna jest! Bardzo mi się takie podobają!
OdpowiedzUsuńśliczna, tylko gdzie takie chusty nabyć gdybym chciała też mieć swoją kolekcje :)
OdpowiedzUsuńhttp://platki.ru/production/catalogue/ - tutaj :)
OdpowiedzUsuńPieprz turecki to też mój ulubiony motyw. Stare chusty po babciach przechowuję jak relikwie, wszystkie też są wełniane.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJa do tego stopnia zakochałam się w tych chustach ,że zaczęlam je do Polski sprowadzać (choc zapewniam nie jest to proste) można oglądać i zakupić moją kolekcje na www.beskidartdeco.pl
OdpowiedzUsuń