sobota, 21 listopada 2015

Sofia shawl

już pokazywałam tę piękną chustę wcześniej, ale wtedy była dopiero skończona. Teraz jest wyprana i dzisiaj z okazji pięknej pogody poszłam zrobić jej zdjęcia. Trochę żałuję, że tylko takie zdjęcia udało się zrobić, a nie ma chusty na człowieku, ale myśłę, że nie jest to ostatnia Sofia, wzór mi sie spodobał i zrobię jeszcze jedną lub dwie w innych kolorach :)




piątek, 20 listopada 2015

Dzierganie jako tryb życia

Hm... nieźle mnie wzięło, bo ostatnio większość moich postów to czapki, szale i inne drutowce i szydełkowce... Nie mogę powiedzieć, że rzuciłam w kąt koraliki, ale dzierganie mnie relaksuje, a o koralikach tego powiedzieć nie mogę. Oprócz tego, interesujący sie wszystkim mały Misiek najbardziej interesuje się drobnymi rzeczami ;), a więc koraliki wyjmuje wtedy, gdy małego tornado nie ma gdzieś obok. Druty zawsze można walnąć jak leci i nic się nie stanie, dlatego dzisiaj mam do pokazanie o takie coś :)


Zapomniałam napisać, że podczas robienia tego czegoś bardzo polubiłam włóczkę z cekinami, chyba później coś dla sieie z takiej zrobię

środa, 18 listopada 2015

Prościzna błyszcząca

Dlaczego prościzna? Bo nawet schematu nie ma - same koraliki Superduo. Jedyne, co zachwyca mnie w tym projekcie to kolor koralików - sapphire bronze, mam niewielki ich zapas, więc istnieje możliwość, że coś jeszcze z nich powstanie, a na razie - tylko zwykła bransa :)




piątek, 13 listopada 2015

Ponownie i znowu i jeszcze raz ;)

Owszem, nie czapka tym razem, ale mitenki. Włóczka - ta sama Inga, którą wyżebrałam od Asi z Włóczek Warmii i z której zrobiłam już czapkę dla siebie i dla koleżanki. Mitenki już noszę, są ciepłe i troszkę podgryzają, ale ja lubie taka rystykalną wełnę. No i na koniec trochę reklamy ;)tego koloru, ak już wspominałam, w sklepie nie ma, ale jest bardzo podobnf do niego Inga 6/1 Wiśniowe Ciasto. Polecam :)





środa, 11 listopada 2015

50 shades of blue

Kolejna Hermiona z Ingi. Muszę przyznać, że pośpieszyłam sie, oceniając ten kolor przez monitor. Włóczka wydała mi się nieciekawa, poza tym, odcienie niebieskiego mi nie pasowały. A tu niespodzianka - znajoma zamówiła mi czapkę akurat z tego koloru (wybierała sama, mając przed oczamu całą paletę Ingi we Włóczkach Warmii). Odebrałam tę włóczkę i... i moim oczom ukazały się pola lawendy, kwiaty cykorii, chabry... Teraz śmiało polecam tę Ingę każdemu, kto lubi dżinsy, komu pasuje niebieski kolor i kto zimą marzy o lecie :)



niedziela, 8 listopada 2015

Leśne tajemnice

Kolejna Hermiona :) Mówiłam już, że nie potrafię przestać robić te czapki. Poza tym, włóczka jest taka, że każda rzecz z niej, nawet wykonana wg tego samego schematu, będzie inna
Dodam tylko, że została tylko jedna taka leśna Inga, więcej raczej nie będzie, więc warto się pośpieszyć ;)




sobota, 7 listopada 2015

Pastelowe praliny

Kolejna Hermiona gotowa :) Tym razem włóczka Estońska 8/1 800 m na 100 g. Zużyłam znowu około 20 g włóczki. Czapeczka  jest bardzo delikatna, prawie koronkowa, a jednak ciepła.






A tak czapka wygląda na mnie :) Bardzo przepraszam za tło, ale dzisiaj przez cały dzień lało, więc zdjęcie można było zrobić wyłącznie na balkonie 

czwartek, 5 listopada 2015

Faza minionkowa

Ha! No jak tu bez minionków, skoro i tak są wszędzie :) Jajka-niespodzianki, filmiki, ciastka... teraz czapka.
Długo się nad nią zastanawiałam, większość tych, co widziałam w sieci, zrobiona była na szydełku, a chciałam inaczej :) No to wyjścia nie ma - czapkę zrobiłam na drutach, ma wszystko co trzeba: uszy, podwójną górą, sznurki... Miśkowi się podoba, a to najważniejsze



wtorek, 3 listopada 2015

Hermiona.... druga i nie ostatnia ;)

Tak jak zakładałam, nie mogę przestać robić  te czapki :) Na zdjęciach moja i koleżanki, a będą i kolejne. Bardzo fajny i prosty wzór, a robi z takiej włóczki to już w ogóle bajka :)






niedziela, 1 listopada 2015

Plaża.... Zachód słońca

Z jednej strony szkoda mi, że dzień teraz co raz krótszy, ale z drugiej  - można zdążyć na zachód słońca nad jeziorem i jeszcze nie mieć ochoty spać :)
 Przedwczoraj chwyciłam Miśka po jego drzemce, wsadziłam do fotelika i pojechaliśmy na plażę razem :) Wiem że jesień, zimno, ale różowa mgła nad jeziorem warta była zachodu














Park centralny w całej okazałości

Ze względu na to, że mieszkamy 15 minut spacerkiem od parku centralnego, dość często tam bywamy. Mimo, iż jesień nie jest ulubioną porą roku wielu ludzi, ta jej "złota" część podoba się raczej wszystkim :)
Bardzo lubię kiedy świeci słońce, a wszystko jest złote, czerwone i zielono-żółte :)
Pewnie niedługo już bedzie widać same gałęzie drzew, ale na razie można podziwia piękną jesień w parku




Popularne posty

Obserwatorzy