Upały sprawiają, że myśl twórcza idzie w zupełnie inną stronę. Mnie wzięło na tradycyjne szydełkowe ozdoby, czy li serwetki (kiedyś marzeniem moim było zrobić obrus lub narzutę na łóżko, niestety moja rodzina nie przepada za takiego rodzaju handmade'em, więc muszą sobie jakoś radzić ;) ) Ponieważ szydełko razem z serwetkami nie jest mi obce, postanowiłam odkurzyć umiejętności i zrobić serwetkę filetową, nie za grubą, nie za cienką (żeby nie zniechęcić się w połowie). Wczoraj zaczęłam, robi się bardzo przyjemnie, wzór pochodzi z gazetki "Szydełkowanie" #2/2019. Może jutro uda się skończyć? ;)

Czasami pogoda robi nam różne psikusy, które w końcu dają nieoczekiwane efekty. Taka odmiana jest bardzo potrzebna i odświeżająca:) Robótka wygląda dość obiecująco:)
OdpowiedzUsuńdziękuję :) Nie myślałam, że tak mnie pociągnie w stronę serwetek a tu mam :) Dzisiaj chyba ją skończę, wychodzi bardzo ładnie z cienkich nitek :)
UsuńSuper wzór na serwetę; swego czasu też wpadłam po uszy w dzierganie serwet:))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))
dziękuję :) Ja raczej mogę powiedzieć, że to powrót do źródeł ;) Kiedy w wieku 11-12 lat nauczyłam się na szydełku dziergać, moim popisowym "daniem" były właśnie serwetki i serwety :D
Usuń