W końcu go zrobiłam. Podczas dziergania zachwycałam się włóczką, a poza tym, znów zrobiłam zaszewkę na biuście, przez co sweterek układa sie o niebo lepiej, niż bez niej. Niestety, po praniu i przymierzaniu sweterek mi się już jakoś nie leży :D Wiem, wiem, marudzę, ale mam tyle włóczek do przerobienia, że chyba puszczę go odo innej właścicielki ;)
Fantastyczny sweterek :-) Piękny kolor i idealny fason - bardzo mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńSuper w nim wyglądasz... szkoda, że Ci się przestał podobać...
Pozdrawiam serdecznie.
ee tam ;) następne trzy już w drodze, któryś na 100% mi się spodoba ;)
UsuńŚlicznie ci w tym kolorze, ale, skoro się nie spodobał, to na pewno uszczęśliwi kolejną właścicielkę ;)
OdpowiedzUsuńWyszedł super. :) I jak cudownie do makijażu pasuje.
OdpowiedzUsuńMoże odzyskasz do niego serce za jakiś czas.
A jeśli nie, to nie ma chyba osoby, która by sie z takiego swetra nie ucieszyła.